Zakończenie projektu, które nie kończy historii
2 lut
Zakończenie projektu, które nie kończy historii
W idealnym świecie projekty IT kończą się zgodnie z planem: zakres dowieziony, system działa, użytkownicy zadowoleni, a na koniec symboliczne „go‑live” i wspólne zdjęcie zespołu. Rzeczywistość bywa jednak znacznie bardziej złożona — szczególnie wtedy, gdy w grę wchodzą duże systemy operacyjne.
Ostatnio braliśmy udział w projekcie konsultacyjnym dotyczącym koordynacji wdrożenia całej gamy systemów. I choć nasza rola dobiegła końca, sam projekt u klienta toczy się dalej. To dobry moment, by podzielić się kilkoma obserwacjami z perspektywy konsultanta zewnętrznego — bez wskazywania winnych, za to z naciskiem na wnioski.
Konsultant jako „zewnętrzne lustro”
W tego typu projektach rola konsultanta rzadko polega na podejmowaniu decyzji za klienta czy dostawcę. Znacznie częściej jest to funkcja katalizatora:
- porządkowanie komunikacji,
- zadawanie niewygodnych pytań,
- weryfikowanie założeń, które na początku projektu były traktowane jak pewniki.
W tym przypadku już na etapie analizy i koordynacji prac zaczęło się klarować, że standardowe funkcjonalności systemu nie odpowiadają realnym potrzebom operacyjnym klienta. Nie w sensie „braku kilku raportów”, ale w kluczowych procesach biznesowych.
I to jest moment, który w projektach IT bywa przełomowy.
„AS IS teraz, dopasowanie później” — klasyczny dylemat
Po stronie dostawcy pojawiła się propozycja dobrze znana wszystkim, którzy pracowali przy wdrożeniach:
„Wdróżmy system AS IS, a brakujące elementy dopracujemy w kolejnych etapach rozwojowych.”
Z perspektywy dostawcy — logiczne. Z perspektywy klienta — ryzykowne.
Dla klienta oznaczało to bowiem:
- konieczność zmiany kluczowych procesów operacyjnych „pod system”,
- brak gwarancji, że przyszłe customizacje faktycznie powstaną,
- ryzyko, że etap „rozwojowy” nigdy nie dostanie odpowiedniego priorytetu.
W efekcie klient nie był gotowy zaakceptować takiego scenariusza. I nie była to decyzja emocjonalna — raczej świadomy sygnał ostrzegawczy.
Projekt nie został zatrzymany — zmienił się jego układ sił
Warto to jasno podkreślić: projekt nie upadł. Zamiast tego nastąpiła istotna zmiana organizacyjna.
Po stronie dostawcy pojawił się nowy Project Manager — bardzo doświadczony, mocny zawodnik, który potrafi trzymać projekt twardą ręką i porządkować chaos.
Po stronie klienta… nadal brakuje osoby o porównywalnym poziomie decyzyjności i doświadczenia projektowego.
A to prowadzi do jednej z najczęściej pomijanych prawd o projektach IT:
nierównowaga kompetencji projektowych między stronami zawsze wpływa na kierunek projektu.
Nie od razu. Nie spektakularnie. Ale systematycznie.
Kilka lekcji, które warto zapamiętać
Z perspektywy konsultanta ten projekt zostawił kilka bardzo uniwersalnych wniosków:
1. Technologia nie rozwiązuje problemów organizacyjnych
Jeśli procesy są niejasne, odpowiedzialności rozmyte, a decyzje odkładane — żaden system informatyczny tego nie naprawi.
2. „Wdrożymy teraz, poprawimy później” to strategia wysokiego ryzyka
Czasem konieczna, ale zawsze wymagająca silnego zarządzania i jasnych zobowiązań po obu stronach.
3. Brak silnego Project Managera po stronie klienta to realne zagrożenie
Nawet najlepszy dostawca i najlepszy PM po jego stronie nie zastąpią właściciela biznesowego projektu.
4. Sukcesem konsultacji nie zawsze jest wdrożenie
Czasem największą wartością jest moment zatrzymania się i powiedzenia: „to nie jest jeszcze ten etap”.
Co dalej?
Nasza rola w tym projekcie dobiegła końca. Projekt idzie dalej — w zmienionej konfiguracji i z nową dynamiką. Trzymamy kciuki, by finalnie dostarczył realną wartość biznesową, a nie tylko „działający system”.
Dla nas to kolejne potwierdzenie, że dojrzałość projektowa to nie brak problemów, ale umiejętność ich nazywania w odpowiednim momencie.
Jeśli pracujesz przy wdrożeniach WMS, ERP, PIM lub innych systemów core’owych — być może część tych obserwacji brzmi znajomo.
I to właśnie dlatego warto o nich mówić głośno.
Sprawdź naszą ofertę i skorzystaj
Odkryj nasze usługi, które pomogą Twojej firmie osiągnąć sukces. Sprawdź, jak możemy wspierać Twój rozwój.
Przeglądaj inne artykuły
14 gru
Gdy wdrożenie systemu nie odpowiada na realne potrzeby organizacji – cichy problem wielu projektów I
Wdrożenie nowego systemu informatycznego to dla wielu organizacji jeden z kluczowych elementów rozwoju i cyfryzacji. Oczekiwania są wysokie: lepsza kontrola, standaryzacja procesów, większa efektywność i dostęp do danych zarządczych. W praktyce jednak wiele projektów kończy się rozczarowaniem – mimo że formalnie zostały „zrealizowane zgodnie z planem”. Jednym z najczęstszych, a jednocześnie najmniej otwarcie omawianych problemów jest rozbieżność pomiędzy oczekiwaniami Zarządu a realnymi potrzebami użytkowników systemu – szczególnie pracowników operacyjnych oraz menedżerów średniego szczebla.
3 lis
Zarządzanie zmianą podczas wdrożenia systemów — jak przełamać strach i opór
Dlaczego wdrożenie ERP często budzi strach i opór wśród pracowników? Bo zmienia nie tylko narzędzia, ale i sposób pracy. W artykule tłumaczymy, jak skutecznie zarządzać zmianą organizacyjną, by ERP stał się narzędziem rozwoju – a nie źródłem frustracji.
25 paź
Dlaczego przygotowanie do wdrożenia systemu ERP to najczęściej bagatelizowany etap projektu?
Wdrożenie systemu ERP to jeden z najpoważniejszych projektów, jakie może podjąć firma. Zmienia sposób działania organizacji, dotyka niemal każdego pracownika i wymaga dużych inwestycji czasu oraz pieniędzy. A jednak — najczęstszą przyczyną problemów nie jest sam system, lecz brak odpowiedniego przygotowania przed jego wdrożeniem.